Jutro albo pojadę do szkoły (mamy pewną sprawę do zrobienia całą szkołą) albo pojadę do Płocka do psychologa. Jutro najwyżej będą z dwie osoby z mojej klasy, reszta postanowiła, że będzie odpoczywać po weekendzie. Gdybym ja miała tak prosto...
Do Romea się nie odzywałam. Nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze się do niego odezwę. Nie potrzebuję go, ale wiem, że już nigdy nie poznam kogoś tak jak jego, nie będę się z nikim już tak dogadywać, nie będę miała takiego wsparcia, nie będę miała takiej samej historii... Muszę dać temu odejść. On sobie radzi beze mnie bardzo dobrze.
Muszę być bardziej odpowiedzialna, ale nie potrafię. To takie ciężkie być dorosłym. Mam rocznie 18 lat, a czuję się jakbym zatrzymała się na 15 roku życia. Jest już ciemno, a ja jak zwykle czuję pustkę. Czy ktoś kiedyś ją zapełni? Dzisiaj słuchałam piosenek duetu "Us", gdzie śpiewa małżeństwo. W takich chwilach bywam marzycielką, ale później wracam do szarej rzeczywistości. Coś takiego nie zdarza się każdemu, a szczególnie nie mnie.
Mam ochotę na jakąś mangę jak i również film, ale chyba wybiorę to pierwsze. Mama się w ogóle nie stęskniła. Nikt się nie cieszył na mój powrót. Teraz szczególnie mi smutno z tego powodu.
Branoc.
No, No I don't fall in loveNo I can't fall in loveIt's much too complicatedHaving tried it beforeI don't need it anymoreSo I thought, So I thought,So I thoughtI will wait for you my darlingand I will wait for you


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz