Co to jest miłość? Moim zdaniem jest to stan, który wmawiamy sobie sami. Tak po prostu patrzysz od czasu do czasu na daną osobę, wyobrażasz sobie jakby było z nią być i już... zakochujesz się. Należę do tych osób, które wierzą, że miłość jest jedna na całe życie. Jednak myślę również, że miłość nie istnieje. Cóż za sprzeczności. Tylko sobie powtarzam, że jedynie potrzebuję tego jedynego by uwierzyć. Co za bzdury, sama sobie we wszystkim zaprzeczam. Również z tym że przyjaźń istnieje, choć wiem że to nieprawda. To jest właśnie te wmawianie. Chcesz przekonać mózg do tego że takie relacje, uczucia istnieją.
Bzdura, bzdura, bzdura... I tak się zamęczam, najczęściej nocą.
Co za debil wymyślił miłość? Zapewne ten, który chciał zarobić dużo kasy na miłosnych piosenkach, które są większością całej muzyki.
Miłość, miłość, miłość... Bzdura, bzdura, bzdura.
Branoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz