Trochę czasu minęło. Jestem zaskoczona, że powstało aż tyle wpisów na moim blogu. Nigdy jeszcze tak długo nie pisałam nie nudząc się tym. Cicho! Nie zapeszaj.
Postanowiłam, że napiszę książkę (Głupia! Który to już raz?) i mam nadzieję, że tym razem wytrwam (Cicho bądź mądralino!). Będzie to raczej książka kryminalna, w której będzie sporo tajemnic. Łzy, cierpienie, szczęście, zaskoczenie, zwątpienie, nienawiść. No po prostu wszystko, i nic.
W szkole jak na razie jest okej. Nie mam co narzekać. Powinnam się jednak pojawiać na basenie by mi go zaliczył. No ale nie chce myśleć o tych smucących mnie sprawach. Pisałam dzisiaj sprawdzian z języka angielskiego. Jak ja kocham ten język! Oczywiście uwielbiam też język polski, jak również i jestem dumna z bycia polką ze względu na naszą waleczną historię, ale angielski jest nieodłączną częścią mego życia. Mam nadzieję, że zamieszkam kiedyś zagranicą. Chociażby na jakiś czas.
Dzisiaj siedziałam w autobusie z moją koleżanką, którą opisałam w tym smutnawym poście. Rozmawiałyśmy o błahostkach. Przecież i tak jej już nie zaufam.
Wyznałam miłość Romeo, ale on napisał żebym go również wyrzuciła do kosza, tak jak innych. Tylko przez chwilę mi było smutno. Próbowałam, nie będę się obwiniała, że czegoś nie zrobiłam. Chyba jednak go tak nie kochałam. Może tak naprawdę sobie wmówiłam? Kto wie. Uznał, że sobie wmówiłam to, co czuję. Powiedział to tak zwyczajnie. Zupełnie jakby wiedział, że nie potrafię kogoś darzyć uczuciami i tylko on może kochać. A może go kocham, ale jestem szczęśliwa, że znajdzie sobie kogoś lepszego i odnajdzie z nim szczęście? W tak wielu ważnych rzeczach mnie okłamywał. Nie, nie chcę o tym myśleć. Chcę zachować go w pamięci takiego, jaki był na początku z tymi wszystkimi kłamstwami, w które wierzyłam. On pokochał inną, patrzy na nią teraz tak, jak kiedyś patrzył na mnie. Tak bardzo mi tego brakuje. Chciałabym go jeszcze choć raz przytulić, cofnąć czas. Zmieniłabym wszystko, a może tak tylko sobie wmawiam? Mam nadzieję, że jednak ona da mu szczęście, którego ja nie potrafiłam. Czuję, że zawsze będę na niego czekać. Może moje uczucia dorosną by go obdarzyć prawdziwym, niepowtarzalnym uczuciem? A może pokocham kogoś innego? Kto wie.
Branoc.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz