Czy coś ciekawego się wydarzyło? Kompletnie nic. Może oprócz tego, że już drugi dzień z rzędu nie ma mnie w szkole. Na pewno za mną nie tęsknią. Mam święty spokój jak na razie. Potrwa to tylko jeszcze kilka godzin...
Mam dość wszystkiego. Nadal jestem nijaka. Nie chce mi się nic robić.
"Krew na wargach,
Ból... jak wygrać?
Kiedy w końcu skończy się ta bitwa?"
Jasność, jasność, jasność mnie dobija. Kolejny dzień, kolejny koszmar na jawie. Jeszcze tylko kilka godzin... tik tak, tik tak, zegar tyka...
Piekło na ziemi.
Branoc.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz